Australia i Nowa Zelandia – Rotoroa, Punakaiki i… Franz Josef?

Australia i Nowa Zelandia – Rotoroa, Punakaiki i… Franz Josef?

23.11.2012

Australia-26W Parku Narodowym Nelson Lakes, nad brzegiem pięknego jeziora Rotoroa, poznajemy najbardziej krwiożerczego drapieżnika Nowej Zelandii. Bydlę rzuca się na nas stadnie… i choć ma rozmiary mniej więcej 2 mm okrutnie daje się we znaki. Paskudne meszki wyżerają kawałki ciała gdy tylko człowiek przestaje sie na chwilę przemieszczać. Ranek zatem zastaje nas wędrujących w te i we wte, każdy w odległości minimum półtora metra od następnego – żeby nie wpaść w rój meszek goniących sąsiada. Na szczęście w 2mm owadzie miejsca na mózg nie ma zbyt wiele. Ruszamy w stronę zachodniego wybrzeża. Jest pięknie… coraz piękniej. Nowa Zelandia kwitnie. W połowie dnia zatrzymujemy się na naleśniki – a konkretnie skały naleśnikowe – Punakaiki. Niezwykłe formacje skalne sterczą z morza, wąska warstwa za wąską warstwą. Nocujemy u stóp lodowca o mało maoryskiej nazwie – Franz Josef.

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *