Teleskop Keck i astronomowie Caltech odkrywają 18 egzoplanet

Teleskop Keck i astronomowie Caltech odkrywają 18 egzoplanet
Teleskop Keck i astronomowie Caltech odkrywają 18 egzoplanetOriginal Press Release
Korzystając z teleskopów obserwatorium Keck Observatory na Hawajach, oraz teleskopów w obserwatoriach McDonald i Fairborn w Teksasie i Arizonie, zespół naukowców kierowany przez astronomów z Caltech zbadał około 300 gwiazd odkrywając wokół nich 18 egzoplanet.

Porównuję to do ogrodu: sadzisz nasiona i wkładasz wiele pracy w ich uprawę. Jednak musi upłynąć wiele lat, zanim Twój ogród stanie się bujny i kwitnący. To miejsce, w którym teraz jestem. Mój ogród jest pełen tych dużych, dojrzałych, soczystych pomidorów – planet wielkości Jowisza.

John Johnson, Caltech

„Nie licząc odkryć dokonywanych przez kosmiczną misję Kepler jest to największe jednoczesne doniesienie o odkryciu planet na orbitach wokół gwiazd masywniejszych niż Słońce „- podkreśla John Johnson, profesor astronomii w Caltech i jednocześnie pierwszy autor artykułu, który został opublikowany na łamach The Astrophysical Journal Supplement. Misja NASA Kepler to teleskop kosmiczny zaprojektowany do poszukiwania planet typu ziemskiego, który do tej pory zidentyfikowano ponad 1200 obiektów – kandydatów na planety, choć większość z nich nie została jeszcze zweryfikowana.

Nowy zbiór planet zwiększa o 50 procent liczbę znanych egzoplanet krążących wokół masywnych gwiazd. Według Johnson stanowi nieoceniony wkład do populacji znanych układów planetarnych mających pomóc w zrozumieniu, jak powstają planety – również te w Układzie Słonecznym. Naukowcy wskazują, że wyniki wspierają hipotezę, według której planety rosną z zarodków, które z czasem gromadzą cząsteczki gazu i pyłu z dysku wokół nowo powstałej gwiazdy.

Według niej planety zaczynają swe istnienie jako drobne cząstki zlepiające się w coraz większe i większe, by w końcu jak rosnąca kula śniegu urosnąć do planety. Jeśli ta sekwencja zdarzeń jest prawdziwa, cechy układu planet, takie jak ich liczba i rozmiary, oraz kształty ich orbit, zależą od masy gwiazdy. Czyli im bardziej masywna gwiazda tym masywniejszy dysk, a to z kolei oznacza więcej materiału do produkcji większej liczby planet olbrzymów.

Według alternatywnej hipotezy planety tworzą się w wyniku spontanicznego, zlokalizowanego w różnych miejscach dysku, kolapsu dużych ilości gazu i pyłu, które następnie przekształcają się w planety. W tym modelu masa gwiazdy nie ma wpływu na rodzaje powstających planet.

Jak dotąd w miarę odkrywania kolejnych planet coraz bardziej wydaje się, że masa gwiazdy ma znaczenie przy określaniu częstości występowania planet olbrzymów. Nowo odkryte planety dodatkowo wspierają ten wzór, a zatem są zgodne z pierwszą hipotezą, twierdzącą, że planety rodzą się z zarodków.

„Dobrze widzieć jak różne dowody zbiegają się wskazując na jeden mechanizmów powstawania planet „- mówi Johnson.

Astronom zauważa także, że -” Nie tylko znajdujemy planety typu Jowisza częściej wokół masywnych gwiazd, ale spotykamy je na szerszych orbitach.” Gdyby wziąć próbkę 18 egzoplanet wokół podobnych do Słońca gwiazd, połowa z nich okaże się krążyć na orbicie bardzo blisko swoich gwiazd. Ale w przypadku nowych planet, wszystkie leżą dalej, w odległości co najmniej 0,7 jednostek astronomicznych od swojej gwiazdy.

W systemach z gwiazdami podobnymi do Słońca, gazowe olbrzymy podobne do Jowisz zdają się migrować w kierunku swoich gwiazd. Według teorii formowania się planet, gazowe olbrzymy mogą powstawać z dala od swoich gwiazd, gdzie jest wystarczająco zimno by mogły przetrwać gaz i lód, z których powstają. Zatem by gazowe olbrzymy znalazły się na ciasnej orbicie wokół swoich gwiazd, muszą zaistnieć oddziaływania grawitacyjne, które wywołają przemieszczenie planet bliżej gwiazdy. Następnie musi pojawić się inny mechanizm, być może pole magnetyczne gwiazdy, które zatrzyma je i ochroni przez ognistą spiralą śmierci.

Johnosn wskazuje, że pojawia się zatem pytanie dlaczego jak się wydaje nic takiego nie dzieje się z gorącymi jowiszami krążącymi wokół masywnych gwiazd, i czy ich szerokie orbity są wynikiem „charakteru” czy „wychowania”. W pierwszym przypadku, planety typu Jowisza wokół masywnej gwiazdy po prostu nigdy nie  migrowałyby do wewnątrz. W interpretacji „wychowania”, planety poruszałyby się ale nie byłoby niczego co zapobiegło by ich pogrążeniu się w swoich gwiazdach. A może gwiazdy w miarę ewolucji pożerają swoje planety gdy rozdymają się do postaci olbrzymów? Według Johnsona, podolbrzymy takie jak badane gwiazdy nie rozdymają się wystarczająco by pochłonąć gorące jowisze na ciasnych orbitach. Zatem, przy braku nieznanych unikalnych cech które chroniłyby planety przed migracją do wnętrza i śmiercią we wnętrzu gwiazdy, wygląda na to wyjaśnienie wskazujące na „charakter” planet pozostaje póki co bardziej wiarygodne.

Nowej partia planet ma jeszcze jedną ciekawą cechę: ich orbity są głównie okrągłe, podczas gdy planety wokół gwiazd podobnych do Słońca mają zróżnicowane orbity od okrągłych po eliptyczne.

Johnson czekał na odkrycie wiele lat. Najnowsze odkrycia, pochodzą z badań, które zaczął jeszcze jako student. Planety bowiem mają szerokie orbita, z czasami obiegu wynoszącymi kilka lat, co oznacza, że musi upłynąć sporo lat zanim okresowe chwianie się ich gwiazd staje się widoczne dla obserwatora. „Porównuję to do ogrodu: sadzisz nasiona i wkładasz wiele pracy w ich uprawę „- mówi Johnson. -” Jednak musi upłynąć wiele lat, zanim Twój ogród stanie się bujny i kwitnący. To miejsce, w którym teraz jestem. Mój ogród jest pełen tych dużych, dojrzałych, soczystych pomidorów – planet wielkości Jowisza.”

Źródła:

Caltech-Led Team of Astronomers Finds 18 New Planets

Discoveries of new planets just keep coming and coming. Take, for instance, the 18 recently found by a team of astronomers led by scientists at the California Institute of Technology (Caltech).

„It's the largest single announcement of planets in orbit around stars more massive than the sun, aside from the discoveries made by the Kepler mission,” says John Johnson, assistant professor of astronomy at Caltech and the first author on the team's paper, which was published in the December issue of The Astrophysical Journal Supplement Series. The Kepler mission is a space telescope that has so far identified more than 1,200 possible planets, though the majority of those have not yet been confirmed.

Using the Keck Observatory in Hawaii—with follow-up observations using the McDonald and Fairborn Observatories in Texas and Arizona, respectively—the researchers surveyed about 300 stars. They focused on those dubbed „retired” A-type stars that are more than one and a half times more massive than the sun. These stars are just past the main stage of their life—hence, „retired”—and are now puffing up into what's called a subgiant star.

To look for planets, the astronomers searched for stars of this type that wobble, which could be caused by the gravitational tug of an orbiting planet. By searching the wobbly stars’ spectra for Doppler shifts—the lengthening and contracting of wavelengths due to motion away from and toward the observer—the team found 18 planets with masses similar to Jupiter's.

This new bounty marks a 50 percent increase in the number of known planets orbiting massive stars and, according to Johnson, provides an invaluable population of planetary systems for understanding how planets—and our own solar system—might form. The researchers say that the findings also lend further support to the theory that planets grow from seed particles that accumulate gas and dust in a disk surrounding a newborn star.

According to this theory, tiny particles start to clump together, eventually snowballing into a planet. If this is the true sequence of events, the characteristics of the resulting planetary system—such as the number and size of the planets, or their orbital shapes—will depend on the mass of the star. For instance, a more massive star would mean a bigger disk, which in turn would mean more material to produce a greater number of giant planets.

In another theory, planets form when large amounts of gas and dust in the disk spontaneously collapse into big, dense clumps that then become planets. But in this picture, it turns out that the mass of the star doesn't affect the kinds of planets that are produced.

So far, as the number of discovered planets has grown, astronomers are finding that stellar mass does seem to be important in determining the prevalence of giant planets. The newly discovered planets further support this pattern—and are therefore consistent with the first theory, the one stating that planets are born from seed particles.

„It's nice to see all these converging lines of evidence pointing toward one class of formation mechanisms,” Johnson says.

There's another interesting twist, he adds: „Not only do we find Jupiter-like planets more frequently around massive stars, but we find them in wider orbits.” If you took a sample of 18 planets around sunlike stars, he explains, half of them would orbit close to their stars. But in the cases of the new planets, all are farther away, at least 0.7 astronomical units from their stars. (One astronomical unit, or AU, is the distance from Earth to the sun.)

In systems with sunlike stars, gas giants like Jupiter acquire close orbits when they migrate toward their stars. According to theories of planet formation, gas giants could only have formed far from their stars, where it's cold enough for their constituent gases and ices to exist. So for gas giants to orbit nearer to their stars, certain gravitational interactions have to take place to pull these planets in. Then, some other mechanism—perhaps the star's magnetic field—has to kick in to stop them from spiraling into a fiery death.

The question, Johnson says, is why this doesn't seem to happen with so-called hot Jupiters orbiting massive stars, and whether that dearth is due to nature or nurture. In the nature explanation, Jupiter-like planets that orbit massive stars just wouldn't ever migrate inward. In the nurture interpretation, the planets would move in, but there would be nothing to prevent them from plunging into their stars. Or perhaps the stars evolve and swell up, consuming their planets. Which is the case? According to Johnson, subgiants like the A stars they were looking at in this paper simply don't expand enough to gobble up hot Jupiters. So unless A stars have some unique characteristic that would prevent them from stopping migrating planets—such as a lack of a magnetic field early in their lives—it looks like the nature explanation is the more plausible one.

The new batch of planets have yet another interesting pattern: their orbits are mainly circular, while planets around sunlike stars span a wide range of circular to elliptical paths. Johnson says he's now trying to find an explanation.

For Johnson, these discoveries have been a long time coming. This latest find, for instance, comes from an astronomical survey that he started while a graduate student; because these planets have wide orbits, they can take a couple of years to make a single revolution, meaning that it can also take quite a few years before their stars' periodic wobbles become apparent to an observer. Now, the discoveries are finally coming in. „I liken it to a garden—you plant the seeds and put a lot of work into it,” he says. „Then, a decade in, your garden is big and flourishing. That's where I am right now. My garden is full of these big, bright, juicy tomatoes—these Jupiter-sized planets.”

The other authors on the The Astrophysical Journal Supplement Series paper, „Retired A stars and their companions VII. Eighteen new Jovian planets,” include former Caltech undergraduate Christian Clanton, who graduated in 2010; Caltech postdoctoral scholar Justin Crepp; and nine others from the Institute for Astronomy at the University of Hawaii; the University of California, Berkeley; the Center of Excellence in Information Systems at Tennessee State University; the McDonald Observatory at the University of Texas, Austin; and the Pennsylvania State University. The research was supported by the National Science Foundation and NASA.

Marcus Woo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *