Zaproszenie do obserwacji oscylacji gwiazd wywoływanych zderzeniami z czarnymi dziurami

Zaproszenie do obserwacji oscylacji gwiazd wywoływanych zderzeniami z czarnymi dziuramiOriginal Press Release
Naukowcy szukający śladów istnienia ciemnej materii – tajemniczej, niewidocznej substancji, która zdaje się stanowić większość materii we Wszechświecie – właśnie dostali do ręki nowe narzędzie, które ma umożliwić weryfikację niektórych hipotez jej dotyczących.

Wyobraźmy sobie puknięcie w balon z wodą i obserwację pulsującej wewnątrz wody. Podobnie powinna zachowywać się powierzchnia gwiazdy. Obserwując jak porusza się powierzchnia gwiazdy, można dowiedzieć się, co dzieje się w jej wewnątrzu. Jeśli przebije się przez nią czarna dziura, można będzie dostrzec wibracje jej powierzchni

 dr Michael Kesden
NYU

Dr Shravan Hanasoge z Wydziały z Nauk o Ziemi PU i dr Michael Kesden NYU Centrum Kosmologii i Fizyki Cząstek UNY stworzyli symulację obserwowalnych efektów przejścia pierwotnej czarnej dziury (PBH – Priomordial Black Hole) przez gwiazdę. Pierwotne czarne dziury to hipotetyczne pozostałości po Wielkim Wybuchu, mające właściwości ciemnej materii postulowane jako składnik owej tajemniczej substancji. Jak dotąd nie udało się potwierdzić ich istnienia. Jak jednak twierdzą autorzy badań, jeżeli pierwotne czarne dziury są faktycznie źródłem ciemnej materii, to sama liczba gwiazd w Drodze Mlecznej wynosząca ok 100 miliardów sprawia, że takie spotkania są nieuniknione. W przeciwieństwie do większych czarnych dziur, pierwotne czarne dziury nie są w stanie  „połknąć” gwiazdy, natomiast w trakcie przenikania przez nią mają powodować zauważalne drgania na jej powierzchni.

Zatem wraz z rosnącą liczba teleskopów i satelitów badających odległe gwiazd Drogi Mlecznej rosną szanse zaobserwowania pierwotnej czarnej dziury, w trakcie gdy przenika ona przez jedną z miliardów gwiazd Galaktyki nie czyniąc jej szkody. Model komputerowy opracowany przez Hanasoge i Kesden może zostać wykorzystany do analizy aktualnych obserwacji oferując bardziej precyzyjną metodą wykrywania pierwotnych czarnych dziury niż istniejące narzędzia.

„Gdyby astronomowie obserwowali jedynie Słońce, szanse na zaobserwowanie pierwotnej czarnej dziury byłyby niezwykle małe, ale astronomowie obserwują obecnie tysiące gwiazd „- mówi dr Hanasoge. -” Istnieje podstawowe pytanie, czym jest ciemna materia. Gdyby udało się udowodnić, że to pierwotne czarne dziury – to wynik ten pasuje do wszystkich parametrów. PBH posiadają masę i oddziałują na otoczenie mają więc bezpośredni wpływ na inne obiekty we Wszechświecie, a jednocześnie nie oddziałują ze światłem. Odkrycie choćby jednej miałoby ogromne znaczenie dla naszej wiedzy o wczesnym Wszechświecie i ciemnej materii.”

Pomimo, że ciemna materia nie została zaobserwowano bezpośrednio, na podstawie udokumentowanych efektów grawitacyjnych dotyczących rotacji galaktyk, gwiazd i gazu uważa się, że galaktyki tkwią w ogromnych otoczkach (halo) ciemnej materii. Podobnie jak inne obiekty proponowane jako kandydaci do bycia obiektami ciemnej materii kandydatów, pierwotne czarne dziury są trudne do wykrycia, ponieważ nie emitują ani nie pochłaniają światła, ukradkiem przemierzający Wszechświat „widoczne” jedynie poprze ich subtelne oddziaływania grawitacyjny na widoczną materię.

Jak wyjaśnia dr Kesden, ponieważ pierwotne czarne dziury są cięższe niż inni kandydaci na ciemną materię, ich oddziaływanie z gwiazdami może być wykrywalne przez istniejące i przyszłe obserwatoria gwiazd. Podczas przenikania przez gwiazdę, grawitacja pierwotnej czarne dziury doprowadziłaby do ściśnięcia gwiazdy, a następnie, po opuszczeniu gwiazdy przez PBH jej powierzchnia, rozfalowałaby się powracając do stanu wyjściowego.

Kesden i Hanasoge wykorzystali Słońce do obliczenia wpływu pierwotnej czarnej dziury na powierzchnię gwiazdy. Kesden, którego badania obejmują czarne dziury i ciemną materię, obliczył masy pierwotnych czarnych dziur, a także prawdopodobne trajektorie takich obiektów podczas przejścia przez gwiazdę. Hanasoge, który studiuje sejsmologię Słońca, Ziemi i gwiazd, obliczył jakie wibracje wywołałoby takie przejście na powierzchni Słońca.

Zakres mas, w którym mogą być obserwowane pierwotne czarne dziury, został ustalony na podstawie wcześniejszych bezpośrednich obserwacji promieniowania Hawkinga – emisji czarnych dziur w miarę ich parowania w promieniowaniu gamma – jak również ugięcia światła wokół dużych obiektów gwiazdowych. Różnica w masie pomiędzy tymi zjawiskami jest jednak ogromna, nawet w kategoriach astronomicznych. Promieniowanie Hawkinga można zaobserwować jedynie w przypadku parowania czarnej dziury o masie nie mniejszej niż 100 biliardów gramów. Z drugiej strony, obiekt musi być większy niż 100 septylionów (24 zer) gramów by było widoczne wokół niego ugięcie światła. Poszukiwanie pierwotnych czarnych dziur, obejmuje zakres różniący się rzędem 1 miliarda. W wyniku symulacji naukowcy ustalili, że pierwotne czarne dziury o masie większej niż 1 sekstylion (21 zer) gramów – odpowiadającej masie asteroidy – wywołałyby możliwy do zauważenie efekt na powierzchni gwiazdy.

„Teraz, gdy wiemy, że pierwotne czarne dziury mogą powodować wykrywalne drgania gwiazd, możemy próbować zbadać  większą próbkę gwiazd niż samo  Słońce „- mówi Kesden. -„Droga Mleczna ma 100 miliardów gwiazd. Co roku zatem powinno dochodzić do 10 000 takich, możliwych do wykrycia wydarzeń w samej naszej Galaktyce. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.”

Wizualne symulacje oparte na obliczeniach i modelach opracowanych przez naukowców zostały stworzone przez Tima Sandstroma z NASA za pomocą superkomputera Pleiades w  Ames Research Center w Kalifornii.

Źródła:

Black hole, star collisions may illuminate universe's dark side

Scientists looking to capture evidence of dark matter — the invisible substance thought to constitute much of the universe — may find a helpful tool in the recent work of researchers from Princeton University and New York University.

The team unveiled in a report in the journal Physical Review Letters this month a ready-made method for detecting the collision of stars with an elusive type of black hole that is on the short list of objects believed to make up dark matter. Such a discovery could serve as observable proof of dark matter and provide a much deeper understanding of the universe's inner workings.

Postdoctoral researchers Shravan Hanasoge of Princeton's Department of Geosciences and Michael Kesden of NYU's Center for Cosmology and Particle Physics simulated the visible result of a primordial black hole passing through a star. Theoretical remnants of the Big Bang, primordial black holes possess the properties of dark matter and are one of various cosmic objects thought to be the source of the mysterious substance, but they have yet to be observed.

If primordial black holes are the source of dark matter, the sheer number of stars in the Milky Way galaxy — roughly 100 billion — makes an encounter inevitable, the authors report. Unlike larger black holes, a primordial black hole would not „swallow” the star, but cause noticeable vibrations on the star's surface as it passes through.

Thus, as the number of telescopes and satellites probing distant stars in the Milky Way increases, so do the chances to observe a primordial black hole as it slides harmlessly through one of the galaxy's billions of stars, Hanasoge said. The computer model developed by Hanasoge and Kesden can be used with these current solar-observation techniques to offer a more precise method for detecting primordial black holes than existing tools.

„If astronomers were just looking at the sun, the chances of observing a primordial black hole are not likely, but people are now looking at thousands of stars,” Hanasoge said.

„There's a larger question of what constitutes dark matter, and if a primordial black hole were found it would fit all the parameters — they have mass and force so they directly influence other objects in the universe, and they don't interact with light. Identifying one would have profound implications for our understanding of the early universe and dark matter.”

Although dark matter has not been observed directly, galaxies are thought to reside in extended dark-matter halos based on documented gravitational effects of these halos on galaxies' visible stars and gas. Like other proposed dark-matter candidates, primordial black holes are difficult to detect because they neither emit nor absorb light, stealthily traversing the universe with only subtle gravitational effects on nearby objects.

Because primordial black holes are heavier than other dark-matter candidates, however, their interaction with stars would be detectable by existing and future stellar observatories, Kesden said. When crossing paths with a star, a primordial black hole's gravity would squeeze the star, and then, once the black hole passed through, cause the star's surface to ripple as it snaps back into place.

„If you imagine poking a water balloon and watching the water ripple inside, that's similar to how a star's surface appears,” Kesden said. „By looking at how a star's surface moves, you can figure out what's going on inside. If a black hole goes through, you can see the surface vibrate.”Eyeing the sun's surface for hints of dark matter

Kesden and Hanasoge used the sun as a model to calculate the effect of a primordial black hole on a star's surface. Kesden, whose research includes black holes and dark matter, calculated the masses of a primordial black hole, as well as the likely trajectory of the object through the sun. Hanasoge, who studies seismology in the sun, Earth and stars, worked out the black hole's vibrational effect on the sun's surface.

Video simulations of the researchers' calculations were created by NASA's Tim Sandstrom using the Pleiades supercomputer at the agency's Ames Research Center in California. One clip shows the vibrations of the sun's surface as a primordial black hole — represented by a white trail — passes through its interior. A second movie portrays the result of a black hole grazing the Sun's surface.

Marc Kamionkowski, a professor of physics and astronomy at Johns Hopkins University, said that the work serves as a toolkit for detecting primordial black holes, as Hanasoge and Kesden have provided a thorough and accurate method that takes advantage of existing solar observations. A theoretical physicist well known for his work with large-scale structures and the universe's early history, Kamionkowski had no role in the project, but is familiar with it.

„It's been known that as a primordial black hole went by a star, it would have an effect, but this is the first time we have calculations that are numerically precise,” Kamionkowski said.

„This is a clever idea that takes advantage of observations and measurements already made by solar physics. It's like someone calling you to say there might be a million dollars under your front doormat. If it turns out to not be true, it cost you nothing to look. In this case, there might be dark matter in the data sets astronomers already have, so why not look?”

One significant aspect of Kesden and Hanasoge's technique, Kamionkowski said, is that it narrows a significant gap in the mass that can be detected by existing methods of trolling for primordial black holes .

The search for primordial black holes has thus far been limited to masses too small to include a black hole, or so large that „those black holes would have disrupted galaxies in heinous ways we would have noticed,” Kamionkowski said. „Primordial black holes have been somewhat neglected and I think that's because there has not been a single, well-motivated idea of how to find them within the range in which they could likely exist.”

The current mass range in which primordial black holes could be observed was set based on previous direct observations of Hawking radiation — the emissions from black holes as they evaporate into gamma rays — as well as of the bending of light around large stellar objects, Kesden said. The difference in mass between those phenomena, however, is enormous, even in astronomical terms. Hawking radiation can only be observed if the evaporating black hole's mass is less than 100 quadrillion grams. On the other end, an object must be larger than 100 septillion (24 zeroes) grams for light to visibly bend around it. The search for primordial black holes covered a swath of mass that spans a factor of 1 billion, Kesden explained — similar to searching for an unknown object with a weight somewhere between that of a penny and a mining dump truck.

He and Hanasoge suggest a technique to give that range a much-needed trim and established more specific parameters for spotting a primordial black hole. The pair found through their simulations that a primordial black hole larger than 1 sextillion (21 zeroes) grams — roughly the mass of an asteroid — would produce a noticeable effect on a star's surface.

„Now that we know primordial black holes can produce detectable vibrations in stars, we could try to look at a larger sample of stars than just our own sun,” Kesden said.

„The Milky Way has 100 billion stars, so about 10,000 detectable events should be happening every year in our galaxy if we just knew where to look.”

This research was funded by grants from NASA and by the James Arthur Postdoctoral Fellowship at New York University.

Morgan Kelly

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *