Messenger odkrywa nowego Merkurego

Messenger odkrywa nowego Merkurego

05.11.2009

Podczas gdy Messenger zbliżał się do Merkurego podczas trzeciego manewru grawitacyjnego otrzymał polecenia by zmienić położenie tak, by możliwe było potwierdzenie zaskakujących danych zebranych podczas wcześniejszego przelotu. Tuż po tym, jak rozpoczął się ów manewr nastąpiła – s słowach kierującego misją Seana Solomona – wpadka: komputer sondy wykrył coś niespodziewanego w systemie zasilania i wprowadził sondę w tryb awaryjny przerywając zbieranie danych. Jednak w ciągu paru wcześniejszych minut sonda zebrała wystarczająco dużo danych by potwierdzić, że powierzchni najmniejszej planety Układu Słonecznego jest zaskakująco obfita w żelazo i tytan – odkrycie, które zmusi geologów planetarnych do ponownego przyjrzenia się przyjętym teoriom na temat powstawania planet wewnętrznych Układu Słonecznego.

Żelazo jest tutaj pod postacią, której wcześniej nie obserwowaliśmy na innych planetach. Piłka wraca do geochemików i petrologów

Sean Solomon

Dane z przelotu, choć zebrano ich o połowę mniej niż planowano, zawierały między innymi zdjęcia pozwalające wypełnić największe z białych plam pozostałych na globalnej mapie Merkurego. Wśród nich zauważono najniezwyklejszy komin wulkaniczny jaki dotychczas zaobserwowano poza Ziemią jak również dowody, iż Merkury był geologicznie aktywny nie dawniej niż miliard lat temu. „Na podstawie danych zebranych przez sondę Mariner 10 uważano, że wewnętrzna aktywność wulkaniczna Merkurego wygasła wcześniej niż na innych planetach „- mówi Brett Denevi z zespołu obrazującego Messengera. -” Teraz musimy zdać sobie sprawę, że byliśmy w błędzie.”

Merkury od dawna zadziwia naukowców badających planety. Wiadomo, że posiada największe – w stosunku do średnicy – metaliczne jądro z wszystkich planet skalistych. Jednak „wiele pomiarów dokonanych z Ziemi i kosmosu wskazywało, że powierzchnia Merkurego ma małą zawartość żelaza w minerałach krzemianowych. Ponieważ krzemiany dominują skład chemiczny ciał niebieskich, obserwacje te doprowadziły do wniosków, że powierzchnia Merkurego zawiera małe ilości żelaza i tytanu. Z tego wynikało pytanie, jak to możliwe by planeta o tak dużym, bogatym w żelazo, jądrze miała powierzchnię o bardzo niskiej zawartości żelaza „- mówi David Lawrence.

Badania powierzchni Merkurego zostały wykonane za pomocą spektroskopii podczerwonej z użyciem spektrometru neutronowego na pokładzie sondy. Uzyskane wyniki doskonale pasują do modeli wskazujących na wysoką zawartość zarówno żelaza jak i tytanu, podobną do tych, jakie istnieją w ciemnych skałach bazaltowych w „morzach” Księżyca. Co ciekawe, wygląda na to, że żelazo nie znajduje się w towarzystwie minerałów krzemianowych. „Żelazo zapewne jest otoczone przez inny rodzaj minerału, na przykład tlenek tytanu „- mówi Lawrence. Choć wynik ten rozwiązuje problem dużego żelaznego jądra i braku żelaza na powierzchni to tak na prawdę zastępuję jedną zagadkę inną. Jak wyjaśnia Solomon: -” Wyniki dostarczone przez spektrometr neutronowy potwierdziły, że zewnętrzna, krzemianowa skorupa Merkurego zawiera więcej żelaza niż się spodziewaliśmy, bowiem żelazo to nie występuje w krzemianach. Zatem mamy jeszcze większą zagadkę – ponieważ żelazo jest tutaj pod postacią, której wcześniej nie obserwowaliśmy na innych planetach. Piłka wraca do geochemików i petrologów, teraz muszą zaproponować nowy scenariusz zgodny z obserwacjami.”

Nowe obserwacje dowodzą również, że Merkury był znacznie dłużej aktywny wulkanicznie niż do tej pory sądzono. To wynikało już z wcześniejszych obserwacji, jednak trzeci przelot dostarczył dwa nowe, doskonałe przykłady owej wulkanicznej aktywności. Pierwszy to obszar, który widziano już wcześniej w niskiej rozdzielczości jako jasną plamę na powierzchni Merkurego. Wysokiej rozdzielczości zdjęcia wykonane obecnie ukazują jasno, że plama ta, to halo jasnej materii – prawdopodobnie popiołów wulkanicznych – wyrzuconych z wielkiego otworu o stromych ścianach, który prawie na pewno jest gardzielą przewodu wulkanicznego. „Brakuje mu uniesionych krawędzi, jest bardzo stromy i ma niezwykły kształt – wszystkie cechy gardzieli wulkanicznej „- mówi Denevi. Mając 30 kilometrów średnicy to jeden z największych tego typu obiektów zauważonych przez sondę.

Źródła:

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *