Jak wybrać pierwszy teleskop

Kupowanie pierwszego teleskopu to obecnie spore wyzwanie. Dawno minęły czasy gdy na haku wisiała kartka „towaru nie ma” i mniej więcej taki sam był wybór sprzętu nawet jeżeli kogoś było na niego stać. Teraz zza stosów towarów nie widać haka i podobnie sprawy mają się z teleskopami. Wybór jest ogromny. Mam nadzieję, że kilka następnych paragrafów wyjaśni co nie co, co znaczą numerki na teleskopach, oraz pomogą wybrać właściwy teleskop omijając szerokim łukiem marketingowy szum.

Po pierwsze – rozmiar

Żeby wybrać właściwy teleskop po pierwsze należy zrozumieć do czego tak na prawdę służy to urządzenie, oraz do czego jest nam potrzebne. Rozglądając się po licznych ofertach można dojść do wniosku, że najważniejsze jest powiększenie. Ileż to ja już widziałem ofert, w których teleskop średnicy 60mm dawał powiększenie 600x. Oczywiście z marketingowego punktu widzenia, to jest proste do zrobienia. Wystarczy napchać do pudła badziewny okular, niewiarygodnego (a raczej nie godnego wiary) barlowa i – hokus pokus – mamy cudo techniki przeczące prawom fizyki i zdrowemu rozsądkowi (choć widząc ile takich wynalazków znajduje kupców na aukcjach czasami zazdroszczę sprzedawcom bezczelności połączonej z brakiem sumienia). Skoro zatem to nie o powiększenie chodzi to o co?

Popatrzmy na tzw „big picture”… Gdzieś tam w kosmosie – piekielnie daleko stąd – cała masa fotonów opuszcza gwiazdę, mgławicę, czy galaktykę. Choć na początku jest ich całkiem sporo wędrując do nas rozpraszają się z … sześcianem odległości. Gdy wychodzimy w nocy pod rozgwieżdżone niebo, nasze źrenice rozszerzają się, żeby jak najwięcej tych rozproszonych fotonów wychwycić. Niestety lub na szczęście, bo głupio byśmy wyglądali z oczami średnicy na przykład, pół metra – nasze oko jest w stanie pomieścić źrenicę o średnicy jakichś maksymalnie 8 mm. Do takiej dziurki musi trafić foton z drugiego końca kosmosu (w sumie to nawet całkiem ich sporo musi trafić, bo oprócz ograniczonej średnicy, oko ma jeszcze ograniczoną czułość), żebyśmy mogli zobaczyć światło stamtąd. Żeby zatem wyłapać więcej tych fotonów i wpompować do naszego oka wymyślono lejek powszechnie znany pod nazwą teleskopu. I jak to z lejkiem bywa – im większa średnica lejka, tym (z kwadratem średnicy – bo liczy się powierzchnia) – tym więcej łapie taki teleskop fotonów, dopieszcza je i wpompowuje do naszego oka. Zatem – jak łatwo się domyślić najważniejszy jest rozmiar – czyli średnica. Dodatkowo, wraz ze wzrostem średnicy zwiększa się rozdzielczość (czyli umiejętność pokazywania coraz mniejszych szczegółów) teleskopy. Czyli dwa w jednym.

Podsumujmy – pierwszym i najważniejszym parametrem jest średnica obiektywu lub lustra. To ona określa o ile więcej fotonów wędrujących z odległej mgławicy wychwyci teleskop niż mogłoby to uczynić oko. A powiększenie – część z tych mgławic to obiekty wielkości Księżyca lub większe, zatem znaczne powiększenia nie są potrzebne, a gwiazd, niezależnie od średnicy czy powiększenia nie zobaczymy większych, wraz ze wzrostem średnicy będzie ich tylko więcej, łatwiej będzie dostrzec, że część z nich ma określony kolor, a inne okażą się być gwiazdami wielokrotnymi.

Zatem, jeżeli gdzieś trafisz na ofertę, według której 60mm teleskop pokaże Ci mgławice z powiększeniem 600x szukaj dalej. Prosta reguła określa, że maksymalne powiększenie teleskopu to nieco ponad 2x jego średnica w mm. Czyli 60-ka da powiększenie nie większe niż około 120-130x – i nie zależy to od tego jaką kombinację okularów i barlowów włożysz na drugim końcu. Powyżej tych 130x będziesz widział jedynie coraz bardziej rozmyte plamy zlewające się ze sobą w bezsensowne nic (uwaga: dla dobrych i drogich refraktorów apochromatycznych ta wartość to trzykrotność średnicy).

Wreszcie – choć rozmiar jest ważny pamiętaj, że żeby cokolwiek obserwować, teleskop musi znaleźć się na zewnątrz. A to oznacza, że trzeba go co najmniej gdzieś wynieść, a często również gdzieś zawieźć. Nie ma nic żałośniejszego, niż wielki teleskop zbierający miast fotonów kurz na strychu lub w piwnicy, bo okazał się zbyt duży i ciężki by uniósł go zapał. Dlatego też określ nie tylko swoje chęci, ale również fizyczne możliwości noszenia ciężkiego sprzętu obserwacyjnego.

Po drugie – kim jesteś i gdzie

Tu przychodzi kres łatwych odpowiedzi – w końcu nie przypadkowo jest tak wiele różnych rodzajów i rozmiarów teleskopów. Na co zatem powinieneś zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji? Tą rzeczą jest przeznaczenie teleskopu. Jeżeli jedynym celem jest podglądanie sąsiadek… ptaków i krajobrazów – wybierz nieduży refraktor na montażu azymutalnym. Nawet tak mały instrument pozwoli Ci obserwować kratery na Księżycu, a przy odrobinie szczęścia dostrzeżesz Jowisza i jego księżyce zanim zamknie Cię policja za podglądanie sąsiadek.

Jednak jeżeli serio myślisz o oglądaniu kosmosu zastanów się nad tym jak chcesz obserwować. Czy chcesz prowadzić obserwacje wyłącznie wizualne (tu możesz myśleć o dużej średnicy dobsonie), czy być może interesuje Cię fotografowanie nieba (zapomnij o dobsonie i większości teleskopów z montażami azymutalnymi). Jeżeli wybierzesz dobsona, zastanów się, czy będziesz obserwował sam, czy też czasem ktoś jeszcze będzie z Tobą jeździł na obserwacje. W tym drugim przypadku pomyśl o konstrukcji kratownicowej – dzięki czemu nie będziesz musiał wybierać między teleskopem a rodziną czy przyjaciółmi.

Zastanów się skąd będziesz obserwować? Jeżeli po to by zobaczyć więcej niż Księżyc i pięć gwiazd musisz wyjechać daleko za miasto – to Twój teleskop musi mieścić się w samochodzie, i być na tyle lekki i poręczny, żeby chciało Ci się go wynosić. A może jesteś szczęśliwym posiadaczem rancha pob atramentowym niebem, na którym ktoś namaział Drogę Mleczną i milion gwiazd. Jeżeli tak wybierz największego, najcięższego potwora na jakiego Cię stać, a następnie kup następny większy i droższy model. Decydując się na teleskop ze sterowaniem GoTo wybieraj szczególnie ostrożnie. Przy ograniczonym budżecie łatwo możesz wpaść w pułapkę gdzie z jednej strony teleskop nie będzie nadawał się ani do astrofotografii (znaczna część montaży azymutalnych GoTo nie ma klina paralaktycznego, a ten jest łatwiej osiągalny niż derotator obrazu) ani do obserwacji wizualnych – baza danych 4000 obiektów nie przyda się w teleskopie o średnicy kilku centymetrów. Zwróć też uwagę na montaż – za duża tuba na zbyt małych nóżkach to najczęstszy problem z teleskopami gorszych marek. Efekt jest taki, że zamiast podziwiać niebo dostajesz białej gorączki usiłując dostrzec coś w skaczącym i drgającym obrazie.

Na koniec – co chcesz obserwować – czyli: konstrukcja optyczna

Wreszcie gdy już wiesz co, skąd i jak – zastanów się co chcesz obserwować. Kupując pierwszy teleskop zazwyczaj nie do końca wiesz co będziesz oglądał. Księżyc, planety a może mgławice i galaktyki. W takiej sytuacji dobrym wyborem będzie teleskop uniwersalny, który pozwoli Ci się rozejrzeć w różne strony i spróbować różnych rodzajów obserwacji. Przy ograniczonym budżecie takim teleskopem będzie 5 lub 6″ newton.

Jeżeli konkretnie zależy ci na ostrym, kontrastowym obrazie planet – wybierz długoogniskowy refraktor lub teleskop konstrukcji maksutowa. Pamiętaj jednak, że taki wybór oznacza, że obserwacje głębokiego nieba będą znacznie trudniejsze. Jednak obiekty, które będziesz mógł obserwować takim teleskopem (pomijając asteroidy i obserwacje zakryciowe) można policzyć na palcach obu rąk. Zatem, zakładając, że nie jesteś miłośnikiem wyłącznie planet, wybierz teleskop zwierciadlany. Choć jest także rozwiązanie uniwersalne – choć droższe – krótkoogniskowy refraktor. Jeszcze niedawno konstrukcje takie były albo strasznie drogie albo optycznie słabe, ale od kilku lat pojawiły się teleskopy, które przy umiarkowanej cenie są optycznie porównywalne z długoogniskowymi refraktorami, a pole widzenia mają teleskopów zwierciadlanych.

Jednak niezależnie od tego na co się zdecydujesz pamiętaj, że teleskop jest szczęśliwy tylko wtedy, gdy często będziesz go karmił rozgwieżdżonym niebem.

Pomysły na różne potrzeby i budżety

Skoro zatem przebrnąłeś przez moje rady na temat co, jak i dlaczego wybrać poniżej kilka sugestii na różną kieszeń i do różnych celów (ceny orientacyjne – połowa 2014 roku):

  • Pierwszy teleskop – ograniczony budżet (<400 zł) i coś co faktycznie się przyda, czyli…. nie teleskop a lornetka. Jeżeli chcesz zobaczyć więcej tak ogólnie, wybierz lornetkę 10×50 lub 7×50, na przykład:

    Natomiast jeżeli chcesz zobaczyć więcej na niebie, niż w okolicach, pomyśl o lornetce o większych szkłach, czyli na przykład:

    Nawet SkyMaster 15×70 do obserwacji nieba wymaga solidnego podparcia… pamiętaj o tym rozmyślając nad jeszcze większymi lornetkami.

  • A jednak to musi być teleskop, ale brakuje kasy czyli nadal zostajemy przy ograniczonym do ok 500 zł budżecie.
    • Jeżeli ma to służyć do obserwacji ptactwa to wystarczy teleskop taki jak SkyWatcher 705AZ2 Pamiętaj jednak, że teleskopem o takiej średnicy zobaczysz ptaszki, Księżyc – dostrzeżesz Jowisza i Saturna i to prawie wszystko (doświadczony obserwator zobaczy nieco więcej, ale tak na prawdę, teleskopem o średnicy < 90mm, w typowych warunkach obserwacyjnych, nie nabierzesz doświadczenia.
    • Jeżeli zatem chcesz cokolwiek zobaczyć sensowniej i przy okazji nabrać wprawy jeżeli chodzi o obsługę teleskopu pomyśl o
  • Jeżeli dysponujesz nieco większym zapasem gotówki, myśl o średnicy – pamiętaj: w astronomii rozmiar ma znaczenie. W budżecie do 1000 zł możesz już sięgnąć po teleskop o średnicy 5-cali czyli 130mm a to oznacza wybór między:
  • Rozmiar i mobilność – czyli optymalny pierwszy teleskop, gdy jego najważniejszą cechą ma być uniwersalność… 6-calowy Newton. To dla osób dysponujących budżetem około 1500 zł. Opcji jak zwykle jest kilka:
  • Rozmiar… mniej mobilność – czyli teleskop do wizualnych obserwacji kosmosu… nadal przy budżecie do 1500 zł:
  • Przeznaczając na zakup więcej niż 2000 zł wybieraj ostrożnie, z głową, mając na uwadze sugestie, które zawarłem w tym artykule. Zawsze też warto przed zakupem popytać lub – lepiej – popatrzeć przez podobnej jakości i wielkości teleskopy i się do nich przymierzyć.

To tyle moich rozważań i sugestii. Mam nadzieję, że nieco sprawy wyjaśniłem… udzieliłem też kilku łatwych (acz niekoniecznie jedynie słusznych) odpowiedzi. W razie pytań napisz lub zadzwoń.

Na koniec… jakby to ująć. Kup u kogoś kto kocha astronomię, a nie chamski, bezczelny czy wulgarny marketing.

Czyli… z przeproszeniem uczciwych sprzedawców na allegro… nie kupuj na allegro. Jest kilka dobrych sklepów astronomicznych. Możesz kupić u nas, możesz zajrzeć do naszej konkurencji (no bez przesady, nie będziemy przecież podawać ich adresów 🙂 ), ale jeżeli w opisie teleskopu trafisz na poniższe marketingowe zagrywki to uciekaj z krzykiem. Albo zgłoś obsłudze Allegro próbę oszustwa.

  • profesjonalny teleskop o średnicy 114 mm
    pomińmy fakt, że na allegro nie ma, nie było i pewnie nigdy nie będzie profesjonalnych teleskopów (zresztą nie do końca jestem pewien, czy istnieje definicja profesjonalnego teleskopu) to teleskop średnicy 114mm może i w kilku przypadkach służy zaawansowanym obserwatorom jako… szukacz. I NIC WIĘCEJ.
    114mm teleskop nie jest zły na początek. Ale nie można o nim pisać profesjonalny. Tak jak o panienkach obsługujących niektóre drogi krajowe.
  • Teleskop 60F700 – idealny do oglądania nieba, księżyca, planet, mgławic
    MGŁAWIC??? o jakich mgławicach można mówić przy tej średnicy. Pomijając fakt, że jakość takiego teleskopu jest … hmm… jak jakość usług oferowanych przez wyżej wskazane „profesjonalistki” … to przy tej średnicy można dostrzec przy odrobinie szczęścia kilka obiektów głębokiego nieba. Ale ważne jest by zdać sobie sprawę, czym różni się oglądanie od potencjalnej możliwości dostrzeżenia czegoś.
  • Dodatkowo teleskopy ##### wyposażone są w lunetę celowniczą o powiększeniu 5x znacznie ułatwiającą odnalezienie gwiazd!
    I tu sprzedawca ma trochę racji – bo przez taki teleskop będziemy mieli kłopoty z odnalezieniem na niebie czegokolwiek.
  • Dodajemy także filtr do jeszcze lepszej obserwacji księżyca – jedyna taka oferta!
    Jakiego księżyca? Saturna? Tytana się tym nie poogląda. I po co komu w tak małym instrumencie filtr do obserwacji Księżyca ? Filtry takie zaczynają być przydatne w teleskopach o średnicy 130mm i większej.
  • W zestawie znajduje się także soczewka odwracająca obraz
    W refraktorze, z którym dostajemy kątówkę ?? A po co, żeby znowu mieć obraz do góry nogami? Chyba sprzedawca nie wie jak działa teleskop
  • Powiększenie aż 525x, 675x itd. (w teleskopie 60mm)
    Wytłumaczę to w najprostszy możliwy sposób. Tak – w zestawie dostaniesz okulary Huygensa i Ramsdena (najgorsze optycznie konstrukcje, które już same w sobie przy 4mm będą nadawały się jedynie jako wkład między młotek i kowadło) oraz soczewkę barlowa 3x (o tak fatalnej jakości, że będziesz miał ochotę wsadzić ją sprzedawcy tam, gdzie światło gwiazd nigdy nie dociera, więc w sumie, nie ma po co jej tam wtykać) więc z punktu widzenia marketingowej, chamskiej matematyki – teleskop da takie powiększenie. Szkoda tylko, że sprzedawca zapomniał wspomnieć, że już powyżej 80 – 100x (bo na dzień dobry mamy do czynienia z miernym teleskopem), będziesz widział tylko coraz ciemniejsze gluty pozbawione szczegółów. Teleskop 60mm, jeżeli – JEŻELI – jest teleskopem achromatycznym, pozwala uzyskać powiększenie około 120x. 60mm apochromat da się podkręcić do około 200x – w wyjątkowych warunkach. Ale taki teleskop kosztuje – bez statywu i głowicy – ponad 3000 zł.
  • Prestiżowa seria w CZARNEJ OBUDOWIE!
    No tak, „klasyczna, mała, czarna….”… ale w teleskopie? Bez komentarza
  • Teleskop ###### F900 60EQ – Bardzo długa ogniskowa – jeden z najmocniejszych – 675x
    Ogniskowa to nie powiększenie. Tu kłania się brak podstawowej wiedzy. I patrz dwa punkty wyżej.
  • Długość celownika namierzającego : 140 mmParametr całkowicie bez znaczenia… ale zawsze lepiej mieć 140 niż na przykład 60. Szczególnie jeżeli chodzi o iloraz inteligencji
  • Inne: Przestawka na akcesoria
    Ja bym temu oszustowi z chęcią coś poprzestawiał
  • Plossl to okulary do teleskopów o najbardziej zaawansowanej budowie i jednocześnie najlepsze.
    Plossle to podstawowe okulary – być może w ofercie tego sprzedawcy, i w sumie chyba tak to jest, są faktycznie najbardziej zaawansowane i najlepsze – jednak są to okulary bardzo proste, o określonych wadach optycznych i istnieje niezmiernie ogromna liczba okularów, o których faktycznie można napisać że mają zaawansowaną budowę, i że są … lepsze. Ale nie o Plosslach
  • Bez problemu obejrzysz … fazy Wenus. Obserwacja tranzytu tej planety na tle słońca dostarczy niezatartych wrażeń.
    Z pewnością, bo najbliższy tranzyt Wenus widoczny z Polski już w 2125 roku. Więc jak dożyjesz to na pewno będzie to wydarzenie. (tak wcześniej są, właściwie były, dwa – w 2012 roku widoczny z Oceanu Spokojnego – choć częściowo, o świcie również z Polski i w 2117 roku, z Azji)
  • Filtr księżycowy oraz filtr słoneczny
    O filtrze księżycowym pisałem wcześniej. Natomiast teraz kilka słów na temat tzw. filtra słonecznego, chociaż nie… lepiej poczytać i zobaczyć co Słońce robi z takim filtrem ( na astro-forum i zastanowić się, dlaczego Twoje oko nie powinno być czymś takim chronione. Moim zdaniem oferowanie tego typu rzeczy graniczy z przestępstwem sprowadzenia zagrożenia zdrowia. Ale może się mylę.

Reasumując. Nie dołącz do listy ofiar oszustów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *