Teleskop VLT odkrywa towarzyskie życie masywnych gwiazd

Teleskop VLT odkrywa towarzyskie życie masywnych gwiazd
Teleskop VLT odkrywa towarzyskie życie masywnych gwiazdOriginal Press Release
W wyniku nowych badań prowadzonych za pomocą teleskopu ESO VLT (Very Large Telescopu) astronomowie odkryli, że bliskow trzy czwarte bardzo masywnych, jasnych gwiazd napędzających ewolucję galaktyk, ma towarzysza.

Jedyne informacje, jakie astronomowie posiadają o odległych galaktykach, pochodzą ze światła, które dociera do teleskopów. Bez przyjęcia założeń co do tego, jakie obiekty i czynniki są odpowiedzialne za to światło, nie można wyciągać wniosków na temat galaktyk, na przykład tego jakie mają masy, albo w jakim są wieku. Nasze badania pokazują, że założenie, że większość gwiazd to obiekty samotne, może prowadzić do błędnych wniosków

Hugues Sana
Uniwersytet w Amsterdamie

Wszechświat to zróżnicowane miejsce, w którym wiele gwiazd bardzo różni się do Słońca. Międzynarodowy zespół astronomów wykorzystał teleskop VLT do badań gwiazd typu widmowego O. Gwiazdy te – o dużych masach, jasności i wysokiej temperaturze powierzchni mają krótkie, ale burzliwe życie i odgrywają kluczową rolę w ewolucji galaktyk. Gwiazdy te wiąże się także z tak ekstremalnymi zjawiskami, jak „gwiazdy-wampiry”, w których mniejszy składnik zasysa materię z powierzchni swojego większego sąsiada oraz z rozbłyskami gamma.

„Gwiazdy te to prawdziwe potwory „- mówi Hugues Sana z Uniwersytetu w Amsterdamie, główny autor badań. -„Ich masa jest przynajmniej 15 razy większa od Słońca i mogą być nawet milion razy jaśniejsze. Są tak gorące, że świecą jasnym niebiesko-białym światłem a temperatura ich powierzchni przekracza 30 000 stopni Celsjusza.”

Astronomowie zbadali próbkę 71 gwiazd typu O, pojedynczych i podwójnych w sześciu bliskich, młodych gromadach gwiazd w Drodze Mlecznej. Większość obserwacji została wykonana za pomocą teleskopów ESO, w tym teleskopu VLT. Analizując światło docierające od tych obiektów zespół odkrył, że 75% gwiazd typu O należy do układów podwójnych. To znacznie większa proporcja niż dotychczas sądzono i pierwsze tak precyzyjne wyznaczenie tej wartości. Co ważniejsze, okazało się, że proporcja par, które są wystarczająco blisko na to, aby ze sobą oddziaływać, czy to poprzez fuzje gwiazd czy transfer masy, jest znacznie większa niż ktokolwiek przypuszczał.

Gwiazdy typu O stanowią zaledwie ułamek procenta gwiazd we Wszechświecie, ale gwałtowne zjawiska z nimi związane powodują, że wywierają nieproporcjonalnie duży efekt na swoje otoczenie. Wiatry i fale uderzeniowe produkowane przez nie mogą zarówno inicjować, jak i hamować procesy produkcji gwiazd; ich promieniowanie powoduje świecenie jasnych mgławic, a wybuchając jako supernowe wzbogacają galaktyki w cięższe pierwiastki, niezbędne dla życia, wiąże się n nimi także z rozbłyski gamma, które należą do najbardziej energetycznych zjawisk we Wszechświecie. Gwiazdy typu O są zatem zaangażowane w wiele mechanizmów, które sterują ewolucją galaktyk.

„Ewolucja gwiazdy współistniejącej w układzie wielokrotnym ulega znacznym zmianom”- mówi Selma de Mink (Space Telescope Science Institute, USA), współautorka badań. -„Jeśli dwie gwiazd krążą bardzo blisko, mogą się w przyszłości połączyć. Ale nawet jeżeli to nie nastąpi, jedna z gwiazd często wyciąga materię z powierzchni swojej sąsiadki.”

Fuzje gwiazd (zlewanie się gwiazd) to gwałtowne zjawiskami, a zespół szacuje że taki los czeka około 20-30% gwiazd typu O. Ale nawet względnie łagodny scenariusz gwiazd-wampirów, który dotyczy kolejnych 40-50% przypadków, ma głęboki wpływ na ewolucję tych gwiazd.

Do tej pory astronomowie w większości uważali, że okrążające się blisko masywne gwiazdy podwójne są raczej wyjątkiem, czymś, co potrzebne było do wyjaśnienia egzotycznych zjawisk, takich jak rentgenowskie układy podwójne, podwójne pulsary czy podwójne czarne dziury. Nowe wyniki badań pokazują, że aby poprawnie interpretować własności Wszechświata, takie  uproszczenie jest niedopuszczalne. Gwiazdy podwójne wagi ciężkiej są nie tylko powszechnie, ale ich życie jest fundamentalnie różne od gwiazd pojedynczych.

W przypadku gwiazd-wampirów, mniejsza gwiazda odmładza się, podkradając wodór od swojej towarzyszki. Jej masa stopniowo rośnie, aż przewyższy swoją towarzyszkę, żyjąc dużo dłużej niż pojedyncza gwiazda o tej samej masie początkowej. W tym samym czasie jej ofiara zostaje odarta ze swojej otoczki i zamiast stać się jasnym czerwonym olbrzymem odkrywa gorące, niebieskie jądro. W efekcie gwiazdowa populacja w odległych galaktykach może wydawać się znacznie młodsza niż jest w rzeczywistości: zarówno odnowione gwiazdy-wampiry, jak i zmniejszone gwiazdy-ofiary, stają się gorętsze i przyjmują bardziej niebieską barwę, udając wygląd młodszych gwiazd. Poznanie prawdziwych proporcji oddziałujących masywnych układów podwójnych jest więc kluczowe do poprawnego scharakteryzowania odległych galaktyk.

Zrozumienie jak duże są to efekty i w jaki sposób nowe dane zmieniają obraz ewolucji galaktyk, wymaga dalszych prac. Modelowanie układów podwójnych jest złożonym zadaniem i potrzeba czasu, zanim wszystkie te rozważania zostaną uwzględnione w modelach formowania się galaktyk.

Źródła:

The Brightest Stars Don't Live Alone

A new study using ESO’s Very Large Telescope (VLT) has shown that most very bright high-mass stars, which drive the evolution of galaxies, do not live alone. Almost three quarters of these stars are found to have a close companion star, far more than previously thought. Surprisingly most of these pairs are also experiencing disruptive interactions, such as mass transfer from one star to the other, and about one third are even expected to ultimately merge to form a single star. The results are published in the 27 July 2012 issue of the journal Science.

The Universe is a diverse place, and many stars are quite unlike the Sun. An international team has used the VLT to study what are known as O-type stars, which have very high temperature, mass and brightness [1]. These stars have short and violent lives and play a key role in the evolution of galaxies. They are also linked to extreme phenomena such as “vampire stars”, where a smaller companion star sucks matter off the surface of its larger neighbour, and gamma-ray bursts.

“These stars are absolute behemoths,” says Hugues Sana (University of Amsterdam, Netherlands), the lead author of the study. “They have 15 or more times the mass of our Sun and can be up to a million times brighter. These stars are so hot that they shine with a brilliant blue-white light and have surface temperatures over 30 000 degrees Celsius.”

The astronomers studied a sample of 71 O-type single stars and stars in pairs (binaries) in six nearby young star clusters in the Milky Way. Most of the observations in their study were obtained using ESO telescopes, including the VLT.

By analysing the light coming from these targets [2] in greater detail than before, the team discovered that 75% of all O-type stars exist inside binary systems, a higher proportion than previously thought, and the first precise determination of this number. More importantly, though, they found that the proportion of these pairs that are close enough to interact (through stellar mergers or transfer of mass by so-called vampire stars) is far higher than anyone had thought, which has profound implications for our understanding of galaxy evolution.

O-type stars make up just a fraction of a percent of the stars in the Universe, but the violent phenomena associated with them mean they have a disproportionate effect on their surroundings. The winds and shocks coming from these stars can both trigger and stop star formation, their radiation powers the glow of bright nebulae, their supernovae enrich galaxies with the heavy elements crucial for life, and they are associated with gamma-ray bursts, which are among the most energetic phenomena in the Universe. O-type stars are therefore implicated in many of the mechanisms that drive the evolution of galaxies.

“The life of a star is greatly affected if it exists alongside another star,” says Selma de Mink (Space Telescope Science Institute, USA), a co-author of the study. “If two stars orbit very close to each other they may eventually merge. But even if they don’t, one star will often pull matter off the surface of its neighbour.”

Mergers between stars, which the team estimates will be the ultimate fate of around 20–30% of O-type stars, are violent events. But even the comparatively gentle scenario of vampire stars, which accounts for a further 40–50% of cases, has profound effects on how these stars evolve.

Until now, astronomers mostly considered that closely-orbiting massive binary stars were the exception, something that was only needed to explain exotic phenomena such as X-ray binaries, double pulsars and black hole binaries. The new study shows that to properly interpret the Universe, this simplification cannot be made: these heavyweight double stars are not just common, their lives are fundamentally different from those of single stars.

For instance, in the case of vampire stars, the smaller, lower-mass star is rejuvenated as it sucks the fresh hydrogen from its companion. Its mass will increase substantially and it will outlive its companion, surviving much longer than a single star of the same mass would. The victim star, meanwhile, is stripped of its envelope before it has a chance to become a luminous red super giant. Instead, its hot, blue core is exposed. As a result, the stellar population of a distant galaxy may appear to be much younger than it really is: both the rejuvenated vampire stars, and the diminished victim stars become hotter, and bluer in colour, mimicking the appearance of younger stars. Knowing the true proportion of interacting high-mass binary stars is therefore crucial to correctly characterise these faraway galaxies. [3]

“The only information astronomers have on distant galaxies is from the light that reaches our telescopes. Without making assumptions about what is responsible for this light we cannot draw conclusions about the galaxy, such as how massive or how young it is. This study shows that the frequent assumption that most stars are single can lead to the wrong conclusions,” concludes Hugues Sana.

Understanding how big these effects are, and how much this new perspective will change our view of galactic evolution, will need further work. Modeling binary stars is complicated, so it will take time before all these considerations are included in models of galaxy formation.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *