Teleskop Hubble bada galaktyki widma

Teleskop Hubble bada galaktyki widmaOriginal Press Release
Astronomowie wykorzystali teleskop kosmiczny NASA/ESA Hubble Space Telescope  by zbadać jedne z najmniejszych i najsłabszych galaktyk w naszym kosmicznym otoczeniu.

Wszystkie te galaktyki są bardzo stare i wszystkie są równie stare, stąd wiemy, że coś na kształt gilotyny wyłączyło w tych wszystkich galaktykach produkcję gwiazd w tym samym czasie. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest proces znany jako wtórna jonizacja (rejonizacja)

Tom Brown
Space Telescope Science Institute

Astronomowie od dawna łamali sobie głowę, dlaczego niektóre niezwykle słabe galaktyki karłowe odkryte w sąsiedztwie Drogi Mlecznej zawierają tak mało gwiazd. Galaktyki te są uważane za jedne z najmniejszych, najstarszych i najbardziej dziewiczych galaktyk we Wszechświecie. Zostały one odkryte w ostatniej dekadzie przez astronomów korzystających ze zautomatyzowanych technik komputerowych do przeszukiwania obrazów zebranych w ramach cyfrowego przeglądu nieba Sloana (SDSS – Sloan Digital Sky Survey). Jednak by rozwiązać tajemnicę, dlaczego galaktyki te są pozbawione gwiazd, oraz dlaczego tak niewiele z nich znaleziono międzynarodowy zespół astronomów potrzebował mocy teleskopu kosmicznego Hubble.

Obrazy trzech z tych małych galaktyk wykonane za pomocą HST – galaktyk karłowych Herkulesa, Lwa IV i Wielkiej Niedźwiedzicy  – ujawniają, że wszystkie one zaczęły produkować gwiazdy ponad 13 miliardów lat temu – po czym nagle i gwałtownie przerwały ten proces – wszystko to miało miejsce w pierwszym miliardzie lat po Wielkim Wybuchu. Ekstremalny wiek tych gwiazd odpowiada gwiazdom Messiera 92, najstarszej znana gromadzie kulistej w Drodze Mlecznej.

Galaktyki reliktowe są dowodem istnienia w młodym Wszechświecie fazy przejściowej, która wyłączyła produkcję gwiazdy w małych galaktykach. Etap ten wydaje się pokrywać z czasem, gdy pierwsze gwiazdy wypaliły mgłę zimnego wodoru, proces zwany wtórną jonizacją lub rejonizacją Wszechświata. W tym okresie, który rozpoczął się w pierwszym miliardzie lat po Wielkim Wybuchu, promieniowanie pierwszych gwiazd wybiło elektrony z atomów pierwotnego wodoru, jonizując chłodny wodorowy gaz Wszechświata.

To samo promieniowanie, które wywołało powszechną jonizację wydaje się być związane z zahamowaniem produkcji gwiazd w galaktykach karłowych, które badał zespół Browna. Małe galaktyki nieregularne powstały około 100 milionów lat przed początkiem rejonizacji i właśnie zaczynały produkować swoje gwiazdy. Mając około 2000 lat świetlnych szerokości, galaktyki te są lekkie kuzynami bardziej masywnych, jasnych galaktyk karłowych produkujących gwiazdy w pobliżu Drogi Mlecznej. W przeciwieństwie do swoich masywnych krewnych, drobne galaktyki nie są wystarczająco duże, aby ochronić się przed ostrym światłem ultrafioletowym. Gdy zostały zalane powodzią światła ultrafioletowego gwiazd jonizujących Wszechświat straciły niewielki zapasy gazu. A po wyczerpaniu gazu, galaktyki nie mogły produkować kolejnych gwiazd.

„Mierząc historię produkcji gwiazd w badanych karłach, Hubble wspiera teoretyczne wyjaśnienie dla niewielkiej liczby takich obiektów, zgodnie z którą produkcja gwiazd w mniejszych skupiskach została zatrzymana przez rejonizację „- mówi Jason Tumlinson z Science Space Telescope Institute, członek zespołu badawczego.

Źródła:

Hubble Unmasks Ghost Galaxies

Astronomers have used the NASA/ESA Hubble Space Telescope to study some of the smallest and faintest galaxies in our cosmic neighbourhood. These galaxies are fossils of the early Universe: they have barely changed for 13 billion years. The discovery could help explain the so-called “missing satellite” problem, where only a handful of satellite galaxies have been found around the Milky Way, against the thousands that are predicted by theories.

Astronomers have puzzled over why some extremely faint dwarf galaxies spotted in our Milky Way galaxy’s backyard contain so few stars. The galaxies are thought to be some of the tiniest, oldest, and most pristine galaxies in the Universe. They have been discovered over the past decade by astronomers using automated computer techniques to search through the images of the Sloan Digital Sky Survey. But an international team of astronomers needed the NASA/ESA Hubble Space Telescope to help solve the mystery of why these galaxies are starved of stars, and why so few of them have been found.

Hubble views of three of these small galaxies, the Hercules, Leo IV and Ursa Major dwarf galaxies, reveal that they all started forming stars more than 13 billion years ago — and then abruptly stopped — all in the first billion years after the Universe was born in the Big Bang. In fact, the extreme age of their stars is similar to Messier 92, the oldest known globular cluster [1] in the Milky Way.

“These galaxies are all ancient and they’re all the same age, so you know something came down like a guillotine and turned off the star formation at the same time in these galaxies,” said Tom Brown of the Space Telescope Science Institute in Baltimore, USA, the study’s leader. “The most likely explanation is a process called reionisation.”

The relic galaxies are evidence for a transitional phase in the early Universe that shut down star-making factories in tiny galaxies. This phase seems to coincide with the time when the first stars burned off a fog of cold hydrogen, a process called reionisation. In this period, which began in the first billion years after the Big Bang, radiation from the first stars knocked electrons off primeval hydrogen atoms, ionising the Universe’s cool hydrogen gas. [2]

The same radiation that sparked universal reionisation also appears to have squelched star-making activities in dwarf galaxies, such as those in Brown’s study. The small irregular galaxies were born about 100 million years before reionisation began and had just started to churn out stars at that time. Roughly 2000 light-years wide, these galaxies are the lightweight cousins of the more luminous and higher-mass star-making dwarf galaxies near our Milky Way. Unlike their higher-mass relatives, the puny galaxies were not massive enough to shield themselves from the harsh ultraviolet light. What little gas they had was stripped away as the flood of ultraviolet light rushed through them. Their gas supply depleted, the galaxies could not make new stars.

The discovery could help explain the so-called “missing satellite problem,” where only a few dozen dwarf galaxies have been observed around the Milky Way while the computer simulations predict that thousands should exist. One possible explanation for the low number discovered to date is that there has been very little, or even no star formation in the smallest of these dwarf galaxies, leaving them virtually invisible.

The Sloan survey recently uncovered more than a dozen of these galaxies in our cosmic neighbourhood. These have very few stars — only a few hundred or thousand — but a great deal of dark matter, the underlying scaffolding upon which galaxies are built. Normal dwarf galaxies near the Milky Way contain 10 times more dark matter than the ordinary matter that makes up gas and stars, while in these so-called ultra-faint dwarf galaxies, dark matter outweighs ordinary matter by at least a factor of 100. Astronomers think the rest of the sky should contain dozens more of these ultra-faint dwarf galaxies with few stars, and the evidence for squelched star formation in the smallest of these dwarfs suggests that there may be still thousands more with essentially no stars at all.

“By measuring the star formation histories of the observed dwarfs, Hubble has supported the theoretical explanation for the paucity of such objects, according to which star formation in the smaller clumps would be shut down by reionisation,” said Jason Tumlinson of the Space Telescope Science Institute, a member of the research team.

The results are published in the 1 July issue of The Astrophysical Journal Letters.

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *