Narrows Zion

Narrows Zion

19.05.2012

Wkraczamy w nurt Virgin River. To właśnie są Narrows – ściany wysokie na trzysta metrów zamykają na dnie szybko płynącą rzekę, miejscami sięgającą kolan, w innych miejscach znacznie głębszą. Zakasane spodnie nic nie dają, gdy woda sięga pępka. Ale na tym polega przygoda. Woda pracuje przeciwko nam, ale kanion wijąc się ukazuje po chwili wodospad spadający z wąskiej półki kilkadziesiąt metrów nad nami. Rozstawiam w wodzie statyw, by go sfotografować i wtedy nagle znad krawędzi, z której spada wodospad pojawia się czyjaś głowa. Chwilę później w dół opada lina, a po niej zaczynają zjeżdżać w dół skałkołazy. Zostawiamy ich za sobą by zajrzeć za kolejny zakręt. Potem następny, i następny.

Poniżej fragment relacji, więcej zdjęć i całość tekstu znajduje się na eclipses.eu:

Rano szybkie śniadanie w Royal Inn i wskakujemy do samochodu by odwiedzić lokalne Bureau of Land Management – urząd zarządzający terenami federalnymi, w którym codziennie odbywa się losowanie wejściówek do Fali – the Wave of Escalante. Miejsce to jest niezwykle popularnym celem wędrówek fotograficznych, a BLM zdecydowało o ograniczeniu liczby osób, jakie wpuszcza na ten kawałek pustyni do dwudziestu osób dziennie. Z jednej strony podyktowane jest potrzebą ochrony niezwykłego miejsca, z drugiej niechęcią agencji do organizowania wypraw ratunkowych – trasa bowiem wiedzie przez nieoznakowaną pustynię i podobno często ktoś tam się gubi. Z puli dwudziestu miejsc dziesięć można zarezerwować z czteromiesięcznym wyprzedzeniem (jednak zanim ustaliłem gdzie jest Wave i spróbowałem ją wkomponować w naszą trasę miejsca były zarezerwowane już do końca sierpnia), a pozostałem dziesięć jest losowane w codziennej loterii. Do BLM docieramy jako jedni z pierwszych jednak to nie kolejność jest istotna, a łut szczęścia. A chętnych dzisiaj jest nieco ponad 100 osób. Tyle co wczoraj.

Wypełniamy druk zgłoszenia i czekamy do godziny losowania. Dwie urzędniczki BLM przygotowują maszynę losującą – taką jak w totku, wkładają ponumerowane kule tłumacząc procedurę. Wreszcie zaczyna się losowanie. Kolejne kule, kolejne uradowane pary. Pozostałe dziewięćdziesiąt ponad osób,w tym nasza grupka, musi obejść się smakiem. W porządku, dzięki temu nie będziemy musieli wciskać parku narodowego Zion na siłę gdzieś pomiędzy Wave a Bryce. Całą resztę dnia mamy na kanion Zion.

Pakujemy się do auta i ruszamy na północny zachód, najpierw kierując się na płaskowyż ponad doliną Virgin River, znany z charakterystycznych poszatkowanych wzgórz z najsłynniejszym – Szachownicą (Checkerboard Mesa). Tu mamy godzinę na zdjęcia więc podchodzimy pod kremowo żółtą górę pociętą prostopadłymi szczelinami znaczącymi z jednej strony kolejne warstwy skamieniałych niegdyś wydm (poziomo) i wyrytymi przez wodę w miejscach, gdzie naprężenia stworzyły pionowe pęknięcia. Wokół poskręcane pustynne sosny, martwe pnie, czerwone kwiaty indiańskich pędzli, uciekające albo pozujące do zdjęć jaszczurki.

Przez wykuty w skalnej ścianie doliny Zion tunel wjeżdżamy do innego świata – bardziej zielonego, z wysokimi skalnymi szczytami o religijnie brzmiących nazwach – Angels Landing, The Great White Throne, Patriarch’s Court, East Temple, Altar of Sacrifice – pierwszymi europejczykami, którzy tu dotarli byli mormoni. Przez dłuższą chwilę krążymy po parkingu szukając wolnego miejsca, w końcu postanawiamy się rozdzielić – Kasia z Maćkiem będą polować na miejsce pieszo a ja nadal krążę. Wreszcie dostrzegam Maćka, który znalazł kogoś właśnie wyjeżdżającego i macha do mnie, żeby jak najszybciej zająć zwalniające się miejsce.

Przesiadamy się do wahadłowo kursującego autobusu obsługującego dolinę rzeki Virgin i jedziemy na sam jej koniec, na przystanek o nazwie świątyni Sinawa, skąd ścieżka nad rzeką wiedzie do gardzieli kanionu Zion – the Narrows. Na skalnych ścianach wzdłuż ścieżki, po których spływa woda, kwitną różowe, białe i pomarańczowo- żółte kwiaty. Zielenią się paprocie. A zaledwie 300 metrów wyżej dominuje pustynia.

Źródła:

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *