Arches National Park

Arches National Park

22.05.2012

Gdy Słońce pojawiło się w końcu nad horyzontem łuk rozpalił się różowym światłem poranka – od spodu. Na tym właśnie polega magia tego miejsca – światło bowiem najpierw oświetla łuk od dołu, a że wisi on poza krawędzią kanionu, kilkaset metrów ponad jego dnem (a raczej dnem wyznaczającym połowę zaledwie odległości do właściwego dna – tego, na którym płyną łączące się tu rzeki Green i Colorado), to jego świetlista rama obejmuje i podkreśla widoczne w tle kaniony i góry.

Poniżej fragment relacji, więcej zdjęć i całość tekstu znajduje się na eclipses.eu:

W Arches minęliśmy Park Avenue – dolinę wśród pionowych skał, która jest jednym z pierwszych punktów witających odwiedzających park. Na dłużej zatrzymaliśmy się dopiero pod Balanced Rock – niezwykłą skałą wiszącą na postumencie wysoko nad naszymi głowami. Była optymalnie oświetlona, do tego jakieś samoloty wyrysowały na niebie trzy równoległe ślady, przypominające drapnięcie szponami tygrysa. Okrążywszy skałę ruszyliśmy do Ogrodów Diabła – Devil's Garden.

Miejsce to jest najbardziej na północ wysuniętym obszarem parku dostępnym do zwiedzania bez konieczności zabierania ze sobą namiotu. Tu znajduje się najsłynniejszy łuk parku – mający ponad 100 metrów długości Landscape Arch. Przy tym łuk ten w najwęższym miejscu ma zaledwie około metra grubości. Cudem jest, że wciąż jeszcze stoi. Choć dni jego już chyba są policzone. Gdy byłem tu pierwszy i drugi raz można było podejść pod sam łuk. Pod koniec lat 90. część jego podpory po lewej stronie zawaliła się i obecnie podejście pod sam łuk jest zamknięte. Zresztą leżący niedaleko od Landscape Arch 22-metrowy łuk o nazwie Wall Arch zawalił się kilka lat temu (w 2008 roku), a świeże ślady tego zdarzenia widać obok ścieżki, którą z Maćkiem wspięliśmy się na prawo w kierunku kolejnych łuków.

Z grzbietu powyżej widać było kolejne dwa łuki jednak po obfotografowaniu ich z daleka doszliśmy do wniosku, że jeżeli chcemy jeszcze zobaczyć najsłynniejszy z łuków, będący symbolem Utah – Fragile Arch, jak również zatrzymać się w Windows Section to trzeba wracać. Po drodze do samochodu zboczyliśmy jeszcze ku dwóm kolejnym łukom – Pine Arch i Private Arch po czym uzupełniwszy wodę pojechaliśmy do punktu widokowego, z którego można podejść na tyle blisko Delikatnego Łuku, by możliwe było zrobienie sensownych zdjęć, a przy okazji z punktu tego można lepiej odczuć rozmiary tworów geologicznych parku. Mowa o Upper Viewpoint – do którego z parkingu prowadzi ścieżka kilkadziesiąt metrów w górę… Prawdę mówiąc mam wrażenie, że intencją służb parku było, by turyści docierali na niewielki pagórek z którego widać łuk. Jednak między łukiem a pagórkiem leży kilka wyrzeźbionych przez wiatr skał, które stosunkowo łatwo, z minimalną wspinaczką przez metrowej wysokości uskoki, można podejść znacznie bliżej, aż do krawędzi głębokiego parowu, którego drugą krawędź stanowi skała, na której wznosi się Fragile Arch. Jak  łatwo można się domyślić, oczywiście dotarliśmy do samej krawędzi.

Po powrocie szybko przemieściliśmy się samochodem do Windows Section i tam powędrowaliśmy nie do Spectacles – czyli dwóch dużych łuków z daleka przypominających okulary, ale do podwójnego, a w zasadzie może i nawet potrójnego łuku Double Arch. Rozpiętego wysokimi, wąskimi przyporami nad doliną poniżej. Na lewo od nas skały z otworami przypominają maszerujące słonie

Źródła:

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *