Modelowa gwiazda neutronowa

Modelowa gwiazda neutronowaOriginal Press Release
Po raz pierwszy zespół naukowców, wśród których znaleźli się pracownicy Massachusetts Institute of Technology zarejestrował wszystkie fazy termojądrowego zapłonu w gwieździe neutronowej.

Gwiazdy neutronowe to ekstremalne laboratoria. Patrząc na to co dzieje się na ich powierzchni i w ich otoczeniu możemy badać fundamentalne prawa fizyki

Manuel Linares
Kavli Institute for Astrophysics and Space Research

Gwiazdy neutronowe powstają w wyniku kolapsu masywnych gwiazd. Te gwiezdne pozostałości są zbudowane prawie wyłącznie z neutronów i są niezwykle gęste. Choć mają zaledwie kilka kilometrów średnicy mają masę zbliżoną do Słońca. Astrofizycy badają gwiazdy neutronowe by zrozumieć jak zachowuje się tak ultra gęsta materia.

Naukowcy szczególnie skupili się na wyjątkowo niestabilnych powierzchniach gwiazd neutronowych. W procesie akrecji, rozpalona do białości plazma porywana  z sąsiadujących gwiazd opada na powierzchnię gwiazdy neutronowej z niesamowitą siłą – odpowiadającą 100 kg materii uderzającego w obszar wielkości monety w każdej sekundzie. W miarę opadania coraz większej ilości plazmy na powierzchni gwiazdy neutronowej zbiera się warstwa paliwa, aż do momentu gdy eksploduje w reakcji syntezy termojądrowej. Eksplozja taka może zostać wykryta jako rentgenowski rozbłysk: im większa eksplozja, tym większa intensywność promieniowania rentgenowskiego, które może być wykryte jako pik w danych zbieranych przez satelity.

Naukowcy opracowali modele służące przewidywaniu jak gwiazda neutronowa powinna rozbłyskać w zależności od ilości plazmy opadającej na jej powierzchnię. Przewidują one między innymi, że im więcej plazmy opada na gwiazdę neutronową, tym częściej powinny występować wybuchy, a co za tym idzie powinno rejestrować się więcej pików rentgenowskich. Modele przewidują także, że w przypadku najwyższego tempa akrecji masy, plazma opada tak szybko, że synteza termojądrowa staje się stabilna, i następuje w sposób ciągły, bez wielkich wybuchów.

Jednak w ciągu ostatnich kilku dekad, rentgenowskie obserwacje prawie 100 wybuchających gwiazd neutronowych nie potwierdziły teoretycznych przewidywań.

„Od końca lat siedemdziesiątych obserwujemy głównie błyski związane z niskim tempem akrecji materii a mało, albo wcale, błyski odpowiadające dużemu tempu akrecji”- mówi Linares. -„Powinny mieć miejsce, ale w ciągu trzydziestu lat nie dostrzegliśmy ich i to jest zagadką.”

Pod koniec roku 2010 satelita RXTE wykrył piki w danych rentgenowskich, których źródłem był układu podwójny gwiazd w gromadzie Terzan 5. Linares i jego koledzy przeanalizowali dane poszukując charakterystycznych pików.  Zespół odkrył, że gwiazda neutronowa w systemie rzeczywiście generowała maksima promieniowania rentgenowskiego typowe dla wolnego tempa akrecji. W danych widoczne były duże piki oddzielone długimi okresami małej aktywności.

Ku ich zaskoczeniu, naukowcy odkryli również ślady odpowiadające szybszej akrecji plazmy – jednak w tych okresach, dane rentgenowskie wykazały mniejsze skoki, rozstawione znacznie bliżej siebie. W okresach jeszcze wyższej akrecji, dane rentgenowskie zdawały się wyrównywać, przypominając oscylującą falę. Linares zinterpretował tę ostatnią obserwację jako ślad marginalnie stabilnego zapłonu: stadium, w którym na powierzchnię gwiazdy neutronowej plazma opada w tak wysokim tempie, że reakcja syntezy termojądrowej zaczyna odbywać się równomiernie w obrębie warstwy plazmy bez generowania gwałtownych rozbłysków.

„Po raz pierwszy zaobserwowaliśmy dokładnie taką ewolucję, jak przewiduje teoria „- mówi prof. Deepto Chakrabarty, członek zespołu badawczego. -„Pozostaje pytanie, dlaczego nie wcześniej nie widzieliśmy takiej ewolucji ?”

Wkrótce naukowcy zidentyfikowali możliwe wyjaśnienie porównując gwiazdę neutronową z innymi, badanymi w przeszłości. Najważniejszą odkrytą różnicą było tempo rotacji – badana w gromadzie Terzan 5 ma znacznie wolniejsze tempo obrotów. Podczas gdy większość gwiazd neutronowych obraca się z zawrotną prędkością 200 do 600 razy na sekundę, nowa gwiazda obraca się znacznie wolniej, tylko 11 razy na sekundę.

Naukowcy doszli do wniosku, że istniejące modele przewidujące rozbłyski nie wzięły pod uwagę wpływu tempa rotacji gwiazdy na jej zachowanie. Przyczyną, dla której nowa gwiazda pasuje tak dobrze do modeli jest to, że tempo jej rotacji jest znikome.

Nadal nie wiadomo dokładnie, jak rotacja wpływa na spalanie termonuklearne. Linares wskazuję, że obrót może powodować tarcie pomiędzy powierzchnią gwiazdy neutronowej a warstwą plazmy pochodzącej z akrecji. Tarcie to może prowadzić do uwalniania ciepła, co z kolei może wpływać na szybkość spalania jądrowego.

„To coś, co musimy zbadać „- mówi Linares. -” Nowe modele będą musiały obejmować rotację, i dokładnie wyjaśnić, w jaki sposób działa ten mechanizm”.

Coleman Miller, profesor astronomii na Uniwersytecie w Maryland, zgadza się, że obrót może być najbardziej istotnym czynnikiem, który pomijały dotychczasowe modele. Dodaje jednak, że projektowanie modeli uwzględniających rotację wymaga niezwykle intensywnego przetwarzania danych, ponieważ synteza termojądrowa często pojawia się niezwykle szybko, na niewielkich obszarach gwiazdy neutronowej.

„Jeśli masz zamiar w pełni zamodelować rozbłysk, musisz skupić się na rozwiązaniach o czasach mikrosekund i skalach wyrażanych w centymetrach”- mówi Miller, który nie brał udziału w badaniach. -„Żaden komputer nie został zaprojektowany do takich zadać. Sugestie te są zatem ciekawe, ale  będzie niezwykle trudno potwierdzić je w sposób definitywny „.

Źródła:

A model burster

For the first time, researchers at MIT and elsewhere have detected all phases of thermonuclear burning in a neutron star. The star, located close to the center of the galaxy in the globular cluster Terzan 5, is a “model burster,” says Manuel Linares, a postdoc at MIT’s Kavli Institute for Astrophysics and Space Research.

Linares and his colleagues from MIT, McGill University, the University of Minnesota and the University of Amsterdam analyzed X-ray observations from NASA’s Rossi X-ray Timing Explorer (RXTE) satellite, and discovered the star is the first of its kind to burst the way that models predict. What’s more, the discovery may help explain why such a model star has not been detected until now. A paper to be published in the March 20 issue of The Astrophysical Journal details the group’s findings.

“These are extreme laboratories,” Linares says. “We can study fundamental physics by looking at what happens on and around the surface of neutron stars.”

A white-hot environment

Neutron stars typically arise from the collapse of massive stars. These stellar remnants are made almost entirely of neutrons, and are incredibly dense — about the mass of the sun, but squeezed into a sphere just a few miles wide. For the past three decades, astrophysicists have studied neutron stars to understand how ultradense matter behaves.

In particular, researchers have focused on the extremely volatile surfaces of neutron stars. In a process called accretion, white-hot plasma pulled from a neighboring star rains down on the surface of a neutron star with incredible force — equivalent to 100 kilograms (220 pounds) of matter slamming into an area the size of a coin every second. As more plasma falls, it forms a layer of fuel on the neutron star’s surface that builds to a certain level, then explodes in a thermonuclear fusion reaction. This explosion can be detected as X-rays in space: The bigger the explosion, the greater the X-ray intensity, which can be measured as a spike in satellite data.

Researchers have developed models to predict how a neutron star should burst, based on how much plasma the star is attracting to its surface. For example, as more and more plasma falls on a neutron star, explosions should occur more frequently, resulting in more X-ray spikes. Models have predicted that at the highest mass-accretion rates, plasma falls at such a high rate that thermonuclear fusion is stable, and occurs continuously, without giant explosions.

However, in the last several decades, X-ray observations from nearly 100 exploding neutron stars have failed to validate these theoretical predictions.

“Since the late 1970s, we mostly saw bursts at low mass-accretion rates, and few or no bursts at all at high mass-accretion rates,” Linares says. “It should be happening, but for three decades, we didn’t see it. That’s the puzzle.”

Spikes in the data

In late 2010, the RXTE satellite detected X-ray spikes from a binary star system — two stars bound by gravity and orbiting close to each other — in Terzan 5. Linares and his colleagues obtained data from the satellite and analyzed the data for characteristic spikes.

The team found the system’s neutron star indeed exhibited X-ray patterns consistent with low mass-accretion rates, in which plasma fell to the surface slowly. These patterns looked like large spikes in the data, separated by long periods of little activity.

To their surprise, the researchers found evidence for higher mass-accretion rates, where more plasma falls more frequently — but in these cases, the X-ray data showed smaller spikes, spaced much closer together. Even higher still, the data seemed to even out, looking more like an oscillating wave. Linares interpreted this last observation as a sign of marginally stable burning: a stage where a neutron star attracts plasma to its surface at such a high rate that nuclear fusion reactions take place evenly throughout the plasma layer, without exhibiting large explosions or spikes.

“We saw exactly the evolution that theory predicts, for the first time,” says Deepto Chakrabarty, professor of physics at MIT, and a member of the research team. “But the question is, why didn’t we see that before?”

Turn, turn, turn

The team soon identified a possible explanation by comparing the neutron star with others that have been studied in the past. The one big difference they found was that the neutron star in question exhibited a much slower rate of rotation. While most neutron stars rotate a dizzying 200 to 600 times per second, this new star rotated much more slowly, at 11 rotations per second.

The group reasoned that in predicting bursting behavior, existing models have failed to account for a star’s period of rotation. The reason this new star matches models so well, Linares says, is because its rate of rotation is almost negligible.

It’s still unclear exactly how rotation affects thermonuclear burning, although Linares has a hunch: Rotation can cause friction between layers of plasma and a neutron star’s surface. This friction can release heat, which in turn can affect the rate of nuclear burning.

“That’s something that we need to look into,” Linares says. “And now models will have to incorporate rotation, and will have to explain exactly how that physics works.”

Coleman Miller, professor of astronomy at the University of Maryland, agrees that rotation may be the most significant factor that models have overlooked. However, he says designing models with rotation in mind is an incredibly data-intensive feat, since thermonuclear fusion often occurs incredibly quickly, in tiny pockets of a neutron star.  

“If you’re going to fully model out a burst, you have to resolve microseconds and centimeters,” says Miller, who did not take part in the research. “No computer has been designed to do this. So these are interesting, likely suggestions, but it is going to be profoundly difficult to confirm in a definitive way.”

Jennifer Chu, MIT News Office

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *