W środę Mars Express prawie dotknie Fobosa

W środę Mars Express prawie dotknie FobosaOriginal Press Release
W środę wieczorem sonda ESA Mars Express zbliży się na odległość zaledwie 67 km do większego z księżyców Marsa – Fobosa.

Obecny etap misj sondy Mars Express obejmuje 12 przelotów w niewielkiej odległości od Fobosa. W trakcie każdego z przelotów inna grupa instrumentów będzie kierowana w stronę tajemniczego księżyca zbierając w ten sposób różnorodne dane na jego temat. Najbliższy przelot – będzie takim zarówno w sensie czasu (nastąpi w środę o 21:55 czasu środkowoeuropejskiego), jak i odległości – sonda znajdzie się najbliżej Fobosa w trakcie całej serii.

Przy tak bliskim przelocie sonda zostanie poddana działaniu grawitacji księżyca. Odchylenie od kursu wyniesie nie więcej niż kilka milimetrów na sekundę i nie wpłynie na przebieg misji, jednak dokładne pomiary tego odchylenia pozwolą naukowcom zajrzeć „do wnętrza” Fobosa i ustalić jak w jego wnętrzu rozmieszona jest masa.

W celu dokonania pomiarów odchylenia trajektorii zespół wyłączy transmisję danych i będzie analizował wyłącznie „sygnał nośny” – ten, który normalnie modulowany jest by przenosić dane. Bez danych zmieniających częstotliwość nośną jedynym, co będzie mogło go modulować będzie oddziaływanie Fobosa. Zmiany będą niezwykle drobne, rzędu 1 do tryliona, i będą manifestacją efektu dopplerowskiego. Zespół dwukrotnie przeprowadził testy, tak by kontrolerzy lotu i naukowcy dokładnie wiedzieli co należy robić – w środę przyjdzie pora na sprawdzenie umiejętności w warunkach rzeczywistych. 

Oryginalnie planowano przelot na wysokości 50 km, jednak drobny błąd w manewrze przeprowadzonym w zeszłym tygodniu umieścił sondę na trajektorii, która zawierała fazę zakrycia sondy przez księżyc co groziło ryzykiem utraty ważnych danych pomiarowych, dlatego zespół zdecydował się przeprowadzić dodatkowy manewr podnoszący nieco wysokość przelotu – do 67 km.

Źródła:

Mars Express heading for closest flyby of Phobos

ESA’s Mars Express will skim the surface of Mars’ largest moon Phobos on Wednesday evening. Passing by at an altitude of 67 km, precise radio tracking will allow researchers to peer inside the mysterious moon.

Mars Express is currently engaged in a series of 12 flybys of Phobos. At each close pass, different instruments are trained towards the mysterious space rock, gaining new information. The closest flyby will take place on 3 March at 21:55 CET (20:55 GMT).

From close range, Mars Express will be pulled ‘off-course’ by the gravitational field of Phobos. This will amount to no more than a few millimetres every second and will not affect the mission in any way. However, to the tracking teams on Earth, it will allow a unique look inside the moon to see how its mass is distributed throughout.

How will the ground teams make these tremendously sensitive measurements? Ironically, they will turn off all data signals from the spacecraft. The only thing that the ground stations will listen out for is the ‘carrier signal’ – the pure radio signal that is normally modulated to carry data. 

With no data on the carrier signal, the only thing that can modulate the signal is any change in its frequency caused by Phobos tugging the spacecraft. The changes will amount to variations of just one part in a trillion, and are a manifestation of the Doppler effect – the same effect that causes an ambulance siren to change pitch as it zooms past.

Two dress rehearsals for this exacting operation have already taken place, allowing ground station personnel and spacecraft controllers to practise their various roles. Now it is time to do it for real. Originally planned for 50 km altitude, Mars Express will now pass Phobos at 67 km.

A slight ‘over performance’ during a manoeuvre last week had put the spacecraft on a trajectory that included an occultation by Phobos. This meant that Mars Express would pass behind Phobos as seen from Earth. As this would jeopardise the tracking measurements, it was decided to perform another manoeuvre to position the flyby at a slightly higher altitude than originally planned.

After the closest flyby, the work is not over. Mars Express will sweep past Phobos a further seven times before the campaign is complete. In addition to the tracking experiment, known as MaRS for Mars Radio Science, the MARSIS radar has already been probing the subsurface of Phobos with radar beams. “We have performed a preliminary processing of the data and the Phobos signature is evident in almost all the data set,” says Andrea Cicchetti, Italian Institute of Physics of Interplanetary Space, Rome, and one of the MARSIS team.

The camera, HRSC, will be used on the 7 March flyby, when Mars Express passes over the daylight side of Phobos at an altitude of 107 km, and will continue to be used during all the subsequent flybys, obtaining high-resolution images of the moon’s surface. The other instruments will also get their chance to work.

ASPERA is already studying the way charged particles from the Sun interact with the surface of Phobos. SPICAM, PFS, OMEGA are characterising the surface of the moon, with PFS also aiming to measure the temperature of Phobos’ day and night sides. HRSC will pay particular attention to the proposed landing site for the Russian Phobos-Grunt mission, which is expected to launch in 2011/12.

“All the experiments on Mars Express have something to say about Phobos,” says Olivier Witasse, Mars Express Project Scientist, ESA. This is a bonus for science, considering that none of them were originally designed to study Phobos the moon, only Mars the planet. The science results from these flybys are expected in subsequent weeks or months, when the various teams have had time to analyse the data.

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *