Mars Express przeleciał nad Fobosem

Mars Express przeleciał nad FobosemOriginal Press Release
W środę wieczorem sonda Mars Express zbliżyła się na odległość 67 km do powierzchni Fobosa, najbliżej z wszystkich sond wysłanych w kierunku Marsa i jego księżyców.

Fobos to najprawdopodobniej obiekt Układu Słonecznego należący do drugiej generacji

Martin Pätzold

Fobos wygląda z daleka jak jednorodna, solidna skała, jednak wcześniejsze przeloty wykazały, że nie ma wystarczającej gęstości by być jednorodnym obiektem. Miast tego w 25 – 35% musi być porowaty. To spowodowało, że znaczna część naukowców sądzi, że Fobos to niewiele więcej niż zbitka luźno połączonych ze sobą skał krążących wokół Marsa. Taki konglomerat złożony byłby z mniejszych i większych bloków opierających się o siebie, być może z dużymi pustymi przestrzeniami w miejscach gdzie części słabo do siebie pasują.

Środowy przelot by na tyle bliski, by dostarczyć naukowcom najdokładniejszych pomiarów pola grawitacyjnego Fobosa. Około 21:20 CET Mars Express podjął sygnał radiowy z Ziemi. Ziemskie oscylatory częstotliwości do 100 000 razy dokładniejsze niż te na pokładzie sondy, zatem na czas eksperymentu, który wymagał możliwie największej precyzji, sygnał był przesyłany z Ziemi do sondy, która następnie przesyłała go z powrotem.

Poruszając się z prędkością światła fale radiowe docierają do sondy w 6 minut i 34 sekundy – zatem cała podróż w obie strony trwała 13 minut i 8 sekund. Powracający sygnał być silny i stabilny – na tyle silny, że również radioamatorzy byli w stanie go namierzyć, choć ich sprzęt nie ma wystarczającej dokładności by wykryć subtelne zmiany wprowadzone przez grawitację Fobosa.

Teraz, po zebraniu danych, można zacząć ich analizę. Najpierw zostaną określone zmiany gęstości, a to da naukowcom odpowiedź jaka część wnętrza księżyca to pustki.

„Fobos to najprawdopodobniej obiekt Układu Słonecznego należący do drugiej generacji „- mówi Martin Pätzold z Uniwersytetu Koln, kierujący eksperymentem MaRS (Mars Radio Signal). Oznacza to, że poskładał się na orbicie po tym jak powstał Mars, a nie jednocześnie z Czerwoną Planetą. Istnieją inne księżyce, które podejrzewa się o to, że powstały później niż ich planety. Należy do Amaltea, największy z zewnętrznych księżyców Jowisza.

Niezależnie od tego jak powstał ostatecznie Fobos rozpadnie się na części. Powoli jego orbita zbliża się do powierzchni Marsa i w przyszłości księżyc zostanie rozerwany. „Powstał z gruzu i wróci do tej postaci „- mówi Pätzold. Lecz na razie można go nadal badać.

Wczorajsze zbliżenie było jednym z serii 12 przelotów jakie Mars Express wykona koło księżyca w luty i marcu 2010 roku. W trakcie każdego z nich inna grupa instrumentów będzie badała tajemniczy księżyc – poprzednie dwa przeloty poświęcono na radarowe sondowanie powierzchni, poszukując odbić od wewnętrznych struktur. W kolejnych zostanie wykorzystana kamera dostarczając wysokiej rozdzielczości zdjęć powierzchni Fobosa.

Źródła:

Phobos Flyby Success

Mars Express encountered Phobos last night, smoothly skimming past at just 67 km, the closest any manmade object has ever approached Mars’ enigmatic moon. The data collected could help unlock the origin of not just Phobos but other ‘second generation’ moons. 

Something is not right about Phobos. It looks like a solid object but previous flybys have shown that it is not dense enough to be solid all the way through. Instead, it must be 25-35% porous. This has led planetary scientists to believe that it is little more than a ‘rubble pile’ circling Mars. Such a rubble pile would be composed of blocks both large and small resting together, with possibly large spaces between them where they do not fit easily together.

Last night’s flyby was close enough to give scientists their most exquisite data yet about the gravitational field of Phobos. Mars Express locked onto the radio signal from Earth at around 21:20 CET (20:20 UT). The radio frequency oscillators on the ground are 100 000 times more stable than those on the spacecraft, so for this experiment, which required the best precision possible, the signal was sent up to Mars Express and then returned by the spacecraft to the ground. 

The radio waves travel at the speed of light and took 6 minutes 34 seconds to travel from Earth to the spacecraft last night. So the round trip time was 13 minutes 8 seconds. Once the signal was received back at Earth, it was clearly strong and good. So strong that radio amateurs were also able to lock onto the signal, although their equipment would not be able to detect the subtle variations induced by the gravity of Phobos.

Now that the data are all collected, the analysis can begin.First will be an estimate of the density variation across the moon. This will tell scientists just how much of Phobos’ interior is likely to be composed of voids.

“Phobos is probably a second-generation Solar System object,” says Martin Pätzold, Universitat Koln, Cologne, Germany, and Principal Investigator of the Mars Radio Science (MaRS) experiment. Second generation means that it coalesced in orbit after Mars formed, rather than forming concurrently out of the same birth cloud as the Red Planet. There are other moons around other planets where this is thought to have been the case too, such as Amalthea around Jupiter.

Whatever the precise origin, Phobos will eventually crumble back into this disrupted state. It is gradually spiralling towards Mars and will eventually be pulled apart. “It came from debris, it will return to debris,” says Pätzold. In the meantime, it is there to be studied and explored.

Last night’s flyby was just one of a campaign of 12 Mars Express flybys taking place in February and March 2010. For the previous two, the radar was working, attempting to probe beneath the surface of the moon, looking for reflections from structures inside. In the coming flybys, the Mars Express camera will take over, providing high resolution pictures of the moon’s surface.

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *