A jednak na Księżycu nie ma kraterów wypełnionych lodem

A jednak na Księżycu nie ma kraterów wypełnionych lodem

23.10.2008

Nadzieje, że w okolicach biegunów Księżyca znajduje się woda w postaci zamarzniętych jezior znów się oddaliły. Nowe obrazy krateru Shackleton na biegunie południowym ukazały nudny, księżycowy pył miast oczekiwanego połyskującego lodu. Dziesięć lat temu wyniki dostarczone przez sondę NASA Lunar Prospector zasugerowały, że bieguny Księżyca przechowują znaczne ilości wodoru blisko powierzchni – co zintepretowano jako możliwość występowania w tych rejonach lodu wodnego pozostawionego tam przez komety. Takie zbiorniki byłyby niezwykle przydatne dla przyszłych księżycowych kolonii dostarczając wody pitnej dla kolonistów i wodoru do zasilania pojazdów.

 

    Gdyby był tam ładny, czysty lód, zobaczylibyśmy jaśniejsze odblaski od jego powierzchni, ale nie tam po prostu ma ich

Carle Pieters

Krater Shackleton na biegunie południowym był jednym z najważniejszych kandydatów na lokalizację przyszłej bazy księżycowej ponieważ na jego krawędzi znajduje się dokonale nadająca się na miejsce lądowania półka. Gdyby tak jeszcze krater ten zawierał zamarzniętą wodę – byłby idealny. Jednak te przypuszczenia rozwiały się, gdy okazało się, że sygnały radarowe, które wcześniej zinterpretowano jako pochodzące od lodu są identyczne z sygnałem z obszarów oświetlonych przez Słońce – czyli obszar, na którym lód nie mógł się zachować. Naukowcy wiązali duże nadzieje na wyjaśnienie zagadki z japońską sondą Kaguya, wystrzeloną we wrześniu 2007 roku. Sonda miała dostarczyć dokładnych zdjęć rejonu z okołoksiężycowej orbity.

Kaguya niesie na pokładzie bardzo czułą kamerę, która jest w stanie wykonywać zdjęcia powierzchni Księżyca również w obszarach praktycznie pozbawionych światła – takich jak zatopiony w wiecznej ciemności (z wyjątkiem krawędzi) krater Shackleton. Do wnętrza krateru nie dociera bezpośrednio światło Słońca, jednak w czasie krótkotrwałego lata na południowej półkuli Księżyca mała część krawędzi łapie promienie, a te odbite i rozproszone docierają na dno krateru.

Zespół naukowców pod kierunkiem Junichi Haruyama z Japońskiej Agencji Eksploracji Kosmosu (Japan Aerospace Exploration Agency JAXA) w Kanagawa przeanalizował obrazy wykonane w tych okresie. Zdjęcia wykonała camera Terrain Camera dająca rozdzielczość umożliwiającą rejestrację obiektów o przekątnej 10 metrów.

„Kamera pozwoliła nam po raz pierwszy zajrzeć wgłąb kraterów na biegunie „- mówi członek zespołu, Carle Pieters z Uniwersytetu Brown w Prowidence. Zdjęcia dostarczyły danych na temat pełnego profilu krateru, w tym drobnych kraterów na jego dni i dwóch osuwisk na jego wewnętrznych ścianach.

Według Pietersa najbardziej wyczekiwana rzecz nie pokazała się na zdjęciach. „Gdyby był tam ładny, czysty lód, zobaczylibyśmy jaśniejsze odblaski od jego powierzchni, ale nie tam po prostu ma ich „- mówi Pieters. Zamiast tego na zdjęciach jest zwyczajny księżycowy pył.  Nie wyklucza to jednoznacznie możliwości występowania lodu bądź to pod powierzchnią gleby, bądź zmieszanego z cząstkami pyłu. Inną alternatywą wyjaśniającą wskazania Lunar Prospectora jest możliwość, że wodór jest związany w innej postaci niż woda – na przykład w metanie.

Lód zmieszany z glebą mógłby i tak być użyteczny, jednak to zależy od kosztów pozyskiwania mieszanki i ekstrakcji wody – tłumaczy Gerry Gilmore, astronom z Uniwersytetu Cambridge: -„Kluczem będzi porównanie kosztów lokalnego wydobycia z kosztami transportu wody z Ziemi. Wiemy jednak, że nie będzie łatwo”. Alan Smith, dyrektor Laboratorium Nauk Kosmicznych Mullarda na Uniwersytecie Londyńskim (University College London) nie zgadza się z kolegą z Cambridge: -” Jeżeli lód wodny stanowi choćby kila procent mieszaniny, może być bardzo przydatny dla przyszłych misji. Taka mieszanina może być nawet łatwiejsza w obróbce.”

Źródło:

Written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *